Wieczerza wigilijna

To wyjątkowa wieczerza, którą tradycyjnie rozpoczyna się wraz z blaskiem pierwszej gwiazdki na niebie. Na jej niepowtarzalny klimat wpływają takie elementy, jak: dzielenie się opłatkiem, sianko pod obrusem, choinka, śpiewanie kolęd i obdarowywanie się prezentami. Tak się utarło, że Wigilię urządzają nawet ludzie nie związani bezpośrednio z Kościołem katolickim. Zwyczaj przygotowywania wigilijnej wieczerzy zapisano w XVIII w., choć prawdopodobnie był on znany już wcześniej. Nadal w dzień Wigilii przestrzegany jest post jakościowy (powstrzymywanie się od potraw mięsnych aż do północy) i ilościowy (do ukazania się pierwszej gwiazdy). Pod obrusem kładzie się kłosy siana (symbolika stajenki betlejemskiej).

Przy stole pozostawiamy zawsze wolne miejsce dla ewentualnego gościa lub symbolicznie dla Chrystusa. O ile zaginął przesąd, by przy stole nie zasiadała nieparzysta liczba gości (znaczyłoby to, że za rok ktoś z uczestników nie doczeka kolejnej wieczerzy), to przetrwały różne tradycje co do ilości i zawartości potraw wigilijnych, których powinno być dwanaście. Najczęściej podaje się barszcz, zupę grzybową lub rybną, potem grzyby z postną kapustą, ryby smażone, faszerowane i w galarecie, gotowane lub pieczone, pierogi z grzybami, kluski z makiem, kompot z suszonych owoców, a także kutię.

Opłatek

Tradycyjnie spożywanie wieczerzy wigilijnej poprzedza dzielenie się opłatkiem, czyli bardzo cienkim, przaśnym (niekwaszonym) chlebem. Ten prosty, ale jakże wymowny zwyczaj jest nasycony głęboką i wielowymiarową symboliką. Zawarta jest ona najpierw w fakcie „bycia razem” - skłóceni nie zasiadają przecież do jednego stołu. Dzieląc się opłatkiem, wybaczamy sobie, darujemy urazy, jednamy się ze sobą; składamy sobie życzenia wszelakiego dobra zarówno materialnego, jak i duchowego. To dobro duchowe symbolizuje materia opłatka - chleb. Opłatek wigilijny jest dla chrześcijanina przede wszystkim nawiązaniem do potrzeby spożywanie chleba biblijnego, z którym utożsamił się sam Chrystus, czyli do odżywiania się eucharystycznym chlebem (ks. Jerzy Stefański Liturgia w odnowie). Nie ma właściwie solidnego opracowania opisującego utrwalenie się w polskiej tradycji dzielenia się opłatkiem w wieczór wigilijny, a najstarsza wzmianka o tym pochodzi w końca XVIII w. Obecnie ten piękny zwyczaj spotykamy jedynie w polskiej tradycji bożonarodzeniowej.

Pasterka

Pasterka, czyli Msza św. o północy w noc Bożego Narodzenia, otwiera oktawę liturgicznych obchodów związanych z tajemnicą Wcielenia, czyli przyjęcia przez Syna Bożego ludzkiej natury i przyjścia na świat.

Uczestniczenie w Pasterce, najlepiej z całą rodziną, stanowi zasadniczy, centralny punkt wszystkich zwyczajów powiązanych z obchodami przyjścia na świat Bożego Dziecięcia.

Żłóbek

Grota betlejemska, miejsce narodzin Chrystusa, wraz ze stojącym tam żłóbkiem od początku jest miejscem szczególnego pietyzmu i czci chrześcijan. Rozpowszechnienie idei budowania i „odtwarzania” żłóbka betlejemskiego w kościołach parafialnych zawdzięczamy św. Franciszkowi (XIII w.). Św. Bonawentura, opisując żywot Świętego z Asyżu (tzw. Legenda maior), podaje, że założyciel zakonu zbudował w pobliżu kościoła w Greccio w1223 r. szopkę, w której znalazło się miejsce nawet dla osła i wołu. Szopkę poza postaciami Świętej Rodziny stopniowo zaczęli wypełniać postaci pasterzy, aniołowie, królowie, słudzy Heroda i jego dworzanie. Z czasem szopka nabierała cech aktualnych dla określonego czasu i miejsca, a w okresach trudnych politycznie szopki nabierały charakteru patriotycznego czy wręcz symbolicznego. Polskie szopki pojawiły się u nas dzięki sługom synów zakonnych św. Franciszka (zarówno franciszkanówkonwentualnych, jak też tzw. obserwantów, nazwanych w Polsce także bernardynami).

Kolędy

Dzisiaj ta nazwa kojarzy się z pieśniami o tematyce bożonarodzeniowej albo z odwiedzinami duszpasterskimi w tym okresie. Sama nazwa jest pochodzenia i tradycji rzymskiej. Przypuszczalnie kolędy polskie powstały najpierw w środowisku franciszkańskim, zwłaszcza franciszkanów obserwantów.

Sam termin „kolęda” w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej ustalił się dopiero w XVII w. Kolędy wypełnione są tematyką nawiązującą do biblijnych opisów narodzin Jezusa, zwłaszcza do wydarzeń Nocy betlejemskiej, pokłonu pasterzy, klimatu groty czy stajenki, w której przyszedł na świat Zbawiciel. Stopniowo ubogacały się o inne wydarzenia związane z dziecięctwem Chrystusa: rzeź niewiniątek, hołd mędrców, sen św. Józefa, ucieczka do Egiptu. W kolędach powstających przez wieki odbijały się jak w lustrze wydarzenia moralne, społeczne, patriotyczne zabarwione lokalnym kolorytem. Właśnie w kolędach, których ideą powstania było przekazanie ubóstwienia człowieka w Jezusie Chrystusie, dokonuje się proces „uczłowieczania” Boga. Także ich forma literacka sprawia, że są one chętnie wykonywane zarówno jako kołysanki, kolędy adorujące, życzeniowe, winszujące, patriotyczne czy radosne. Są one zjawiskiem kulturowym zwłaszcza na polskiej ziemi, gdzie liczba znanych i opisanych kolęd i pastorałek sięga do ponad pół tysiąca.

Choinka

Zwyczaj strojenia choinki - pachnącego lasem drzewka rozpowszechnił się w rodzinach niemieckich, tyrolskich, austriackich, a potem pozostałych krajach europejskich. W ubiegłym wieku zaczęto na szczycie jodły umieszczać gwiazdę betlejemską; zawieszane rajskie jabłka miały symbolizować echa biblijnego kuszenia Adama, w papierowych łańcuchach rozpoznawano okowy zniewolenia grzechowego. Oświetlenia choinkowe miałyby wskazywać na Chrystusa, który przyszedł na świat jako „światło na oświecenie pogan”, a żywe, zielone drzewo jodłowe symbolizowałoby Chrystusa - źródło wszelkiego życia. Naturalna jodła pozostaje nieodzownym towarzyszem kościelnych żłóbków; choinka domowa już rzadko pachnie naturą - stała się „ekologiczna”, sztuczna, pachnąca plastikiem. Naturalne ozdoby (owoce, łakocie) zastąpiono szklanymi bądź plastikowymi kulami, sztucznymi „zimnymi ogniami”, świecącymi elektrycznymi lampkami.

Prezenty gwiazdkowe

Powszechna praktyka wzajemnego obdarowywania się prezentami, w tym zwłaszcza dzieci, z okazji świąt Bożego Narodzenia związana była pierwotnie z kultem i życiorysem św. Mikołaja, biskupa diecezji Bari, wielkiego jałmużnika żyjącego w IV w. Jego niezwykła hojność, szczodrobliwość, troska o biednych stały się symbolem i uosobieniem miłości do każdego bliźniego. Właśnie w okresie Bożego Narodzenia znalazło swoje logiczne uzasadnienie. Dzisiejszą tradycję zawdzięczamy Marcinowi Lutrowi, który w 1535 r. domagał się, aby protestanci zaniechali zwyczaju św. Mikołaja, a prezenty dawali swoim dzieciom jako dar samego Dzieciątka Jezus. Z czasem wszystkie kraje chrześcijańskie, także katolickie, przyjęły tę praktykę, gdyż motywacja była teologicznie poprawna, „pomimo Lutrowej proweniencji” (ks. Jerzy Stefański Liturgia w odnowie). Swoistym prezentem pamięci jest wysyłanie kartek z życzeniami „wesołych i szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia”. Jednakże czy treść kartek i banalne często słowa życzeń mają związek z istotą - sensem religijnego źródła tych życzeń, czyli faktem narodzin Jezusa Chrystusa. Coraz częściej laickie kartki świąteczne przyozdobione bombkami, saniami, wyparły plastyczne wyobrażenia związane z „wejściem Chrystusa w dzieje świata?”.
I życzenia mogą być świadectwem wiary...

(na podstawie "Liturgii w odnowie" ks. Jerzego Stefańskiego)

CO TO JEST WIENIEC ADWENTOWY

Tradycja wieńca adwentowego wywodzi się z tradycji protestanckiej, gdzie tak naprawdę przygotowuje się od razu dwa wieńce, jeden umieszczany jest na drzwiach domostwa, drugi znajduje się najczęściej w pomieszczeniu, w którym
skupia się życie całej rodziny. Po raz pierwszy wieniec adwentowy pojawił się w 1833 roku w domu opieki dla opuszczonych dzieci, na przedmieściach Hamburga. Powstanie wieńca adwentowego łączy się z działalnością Johanna Hinricha Wicherna, niemieckiego pastora i teologa, który był inicjatorem tzw. Wewnętrznej misji, zmierzającej do odnowy życia chrześcijańskiego. Wichern prowadził rodzaj „wioski dziecięcej” i na okres adwentu wprowadził dla swoich podopiecznych specjalne nabożeństwo, mające przygotowywać do Bożego Narodzenia. Nabożeństwo to odbywało się w pomieszczeniu przyozdobionym gałązkami jodły, rozpoczynało się od zapalenia świecy umieszczonej na wielkim świeczniku, a następnie następowało czytanie słowa Bożego, pieśni, modlitwa i refleksja.

Nabożeństwo odbywało się codziennie i każdego dnia zapalano jedną świecę, świece przeznaczone na niedziele były większe od pozostałych. Zwyczaj przygotowywania wieńca adwentowego bardzo szybko przyjął się w kręgach ewangelickich głównie na północy Niemiec, a szczególnie wśród miast Hanzatyckich. Przez katolików został przejęty najprawdopodobniej w latach 30.
XX wieku. Choć pierwsza wzmianka o pojawieniu się tego zwyczaju na terenach polskich pojawiła się we Wrocławiu już w 1925 roku.

Tradycja ta pozostała żywa do dziś, zmniejszyła się tylko liczba świec – zamiast 24 zapalamy 4, po jednej w każdą niedzielę adwentu. W tradycji protestanckiej nie jest praktykowane błogosławienie ani święcenie wieńca. W tradycji katolickiej błogosławieństwa dokonuje się podczas Mszy rozpoczynającej okres Adwentu albo podczas wieczornego nabożeństwa poprzedzającego pierwszą niedzielę adwentu.

Wraz z pierwszą niedzielą Adwentu rozpoczyna się nowy Rok Liturgiczny. Kościół na nowo wzywa swoich wiernych do głębszej refleksji nad tajemnicą Chrystusa, która nigdy nie wyczerpuje się w wymiarze ram czasowych nakreślonych przez człowieka. Z Chrystusem, który jest początkiem i końcem wszystkiego, ludzkość pielgrzymuje ku pełni Królestwa Bożego, które On sam zapoczątkował poprzez swoje wcielenie, zbawczą mękę na krzyżu i zmartwychwstanie.

Adwent jest synonimem nadziei na powrót Chrystusa. On ciągle do nas przychodzi w swoim Słowie, w sakramentach świętych. Jednak oczekujemy również Jego ostatecznego przyjścia przy końcu czasów, kiedy wszyscy poznamy całą prawdę o Bogu. Dlatego też w czasie Adwentu Słowo Boże stawia przed wiernymi zadanie wzmożonej duchowej czujności,
otwarcia serc i umysłów dla Chrystusa. Mamy dobrze przygotować się na spotkanie z Panem, aby ten dzień nie zaskoczył nas „jak złodziej w nocy”.

Liturgia adwentowa zaprasza nas do szukania i odkrywania bliskości Boga, rozpoznawania znaków Jego obecności w dziejach świata i ludzkości. Przyjmując i rozważając tę prawdę na co dzień, szczególnie w trudnych chwilach naszej codzienności, trzeba sobie uświadomić, że serca wierzących sam Chrystus napełnia nadzieją i radością. „Pan jest
blisko”(Flp 4,5), to jest prawda, z której człowiek powinien czerpać ufność i pocieszenie. W naszej dzisiejszej, trudnej rzeczywistości trzeba tę prawdę odkryć na nowo. Kościół, lepiej aniżeli jakakolwiek instytucja, zna cierpienie, niepokoje współczesnego człowieka, dlatego nieustannie głosi, że tylko Chrystus jest prawdziwym wyzwolicielem człowieka,
posłanym przez Boga, aby uwolnił go z więzów śmierci i zła.

W adwentowym czasie przygotowujemy się do ponownego przeżycia misterium narodzenia Chrystusa, w którym objawia się miłość Boga do człowieka. W Jezusie Bóg staje się jednym z nas, dzieli nasze radości i cierpienia, lęki i nadzieje. Zwieńczeniem Jego dzieła stanie się zwycięstwo życia i miłości. On jest Emmanuelem - Bogiem z nami, takie jest radosne przekonanie Kościoła od samego początku, odkąd „... sławi wielką tajemnicę pobożności - Chrystusa, który objawił się w ciele...” (KKK, 463).

W Jezusie Bóg nie tylko przypomina o swoim przymierzu, ale prowadzi nasze drogi ku świętości, sprawiedliwości i pokojowi. Zadaniem Kościoła jest przypominanie o tej obecności aż do skończenia świata. W Chrystusie możemy odnaleźć wewnętrzną harmonię, potrzebne siły, aby móc stawić czoło wyzwaniom dnia codziennego. Jezus oczekiwany nie jest postacią z przeszłości, lecz jest światłem, które ciągle rozjaśnia drogę każdemu człowiekowi. Jezus jest blisko w każdej chwili naszego życia, zarówno w perspektywie betlejemskiej nocy, jak również w perspektywie ostatecznego przyjścia na
końcu czasów.

W Chrystusie wieczność wkracza w doczesność, a doczesność wkracza w wieczność. Historia człowieka staje się historią Boga. Dla zgłębienia takiego toku rozumowania rodzi się potrzeba przyjęcia postawy głębokiej i ufnej wiary i modlitwy. Tylko w ten sposób można przygotować w naszych sercach miejsce Chrystusowi.

„Lud mój mieszkać będzie w stolicy pokoju, w mieszkaniach bezpiecznych..." (Iz 32,18).
O taki dar w adwentowym okresie winniśmy prosić z ufnością i włączyć się w zbawczy plan Stwórcy. Powinniśmy być apostołami pokoju, sprawiedliwości, nadziei i miłości. Syn Boży stał się człowiekiem i w Nim człowiek stał się naprawdę dzieckiem Bożym. Chrystus jest blisko i przychodzi w mocy Ducha Świętego, aby głosić Dobrą Nowinę, ażeby leczyć i wyzwalać, aby ogłaszać łaskę i zbawienie, "ażeby w noc betlejemską rozpocząć dzieło odkupienia świata... Pan jest blisko. Przychodzi, aby nas zbawić...” (JP II 15 grudnia 1997 Rzym).

Niedziela legnicka 48/2002

CO TO SĄ RORATY

Roraty to poranne Msze Święte, które odprawiane są we wszystkie dni powszednie przez cały okres trwania Adwentu. W większości kościołów rozpoczynają się pomiędzy godziną 6:00 a 7:00.

Roraty sprawowane są ku czci Najświętszej Maryi Panny. Symbolem obecności Matki Bożej podczas Mszy Świętej jest zapalona przy ołtarzu biała świeca z niebieską wstążką, czyli tzw. roratka. Zdarza się również, że wierni przychodzą
do kościoła z własnymi lampionami, które – zgodnie z przekazem płynącym z Przypowieści o pannach roztropnych i nierozsądnych (Mt 25) – stanowią symbol czuwania oraz oczekiwania na przyjście Zbawiciela.

Sama nazwa „roraty” wywodzi się natomiast od pierwszych słów antyfony Rorate coeli, desuper („Niebiosa, spuśćcie rosę”) pełniącej rolę tzw. pieśni na wejście. Jej tekst nawiązuje przede wszystkim do proroctw z Księgi Izajasza i tym samym stanowi wyraz oczekiwania na nadejście Mesjasza. Nieodłącznie wiąże się z Adwentem, czyli z okresem liturgicznym, w którym przygotowujemy się nie tylko do przeżycia świąt Bożego Narodzenia, ale przede wszystkim do paruzji, tj. ponownego przyjścia Jezusa Chrystusa.

Kościół zachęca do udziału w roratach wszystkich wiernych, chociaż zwykło się uważać, że są to Msze Święte dedykowane dzieciom i młodzieży. W rezultacie w niektórych parafiach organizowane są specjalnie osobne nabożeństwa dla konkretnych grup, np. „roraty dla dorosłych”, „roraty dla studentów” itd.

Co więcej, w dzisiejszych czasach zdarza się, że roraty bywają odprawiane w godzinach popołudniowych albo wieczornych, aby mogli uczestniczyć w nich – niezależnie od obowiązków szkolnych, zawodowych tudzież prywatnych – wszyscy zainteresowani. Parafie samodzielnie ustalają harmonogram Mszy roratnych.